Kraków

Pierwsza interwencja dotyczyła billboardu przedstawiającego rozszarpany płód, który przez kilka tygodni lata 2016 wisiał przy ul. Monte Cassino. W reakcji na jego bulwersującą treść zawiadomiono policję. Billboard został zdjęty ze względu na wygaśnięcie okresu wynajmu, lecz w międzyczasie policja skierowała sprawę do sądu rejonowego. W grudniu sąd umorzył postępowanie, orzekając, że właściciel billboardu nie popełnił wykroczenia. Joanna Grzymała-Moszczyńska i Monika Szymańska z okręgu krakowskiego Partii Razem odwołały się jednak od wyroku do wyższej instancji. Sąd Okręgowy przychylił się do argumentacji oskarżycielek posiłkowych (tj. Joanny i Moniki) oraz zwrócił uwagę na rażące uchybienia procesowe i rażące naruszenie poczucia sprawiedliwości w postępowaniu sądu rejonowego.

9 maja odbyła się ponowna rozprawa. W jej trakcie obwiniony nie skorzystał z możliwości przedstawienia swoich racji, uciekając się w zamian do obstrukcji procesowej. Jego wniosek o umorzenie nie został jednak uwzględniony. 5 lipca miało miejsce się następne przesłuchanie, podczas którego obwiniony znów odmówił odpowiedzi na przedstawione mu pytania. Kolejne rozprawy miały miejsce 29 września, 4 października, 5 grudnia, 9 i 27 lutego. 13 marca sąd ogłosił wyrok uniewinniający, jednak w uzasadnieniu sąd orzekł, że:

  • działania Obwinionego zrealizowały znamiona wybryku zgodnie z art. 51 kw
  • ekspozycja tego plakatu przekroczyła przyjęte normy i zwyczaje
  • treści były zbyt drastyczne dla osiągnięcia zakładanego przez Obwinionego celu
  • ukazywanie zwłok ludzkich przekracza normy przyjęte w polskim społeczeństwie, stanowi naruszenie zwyczajów
  • ukazywanie zwłok dziecka, które w sposób szczególny zasługują na szacunek i powagę, nawet w szczytnym celu – narusza normy społeczne, w szczególności, gdy na te treści narażone był każdy, w tym dzieci, dopytujące rodziców o “dzidziusia” widzianego na plakacie
  • we współczesnym świecie istnieje wiele obrazów o drastycznych treściach, ale dostęp do nich jest ograniczony
  • plakat był nachalną próbą forsowania światopoglądu za pomocą wstrząsających treści, z narażeniem dzieci na te treści
  • to od rodziców powinno zależeć kiedy rozmawiają ze swoimi dziećmi o problemach świata dorosłych

Sąd zaznaczył, że uniewinnił obwinionego tylko dlatego, że jego postępowanie do tej pory było usprawiedliwione wyrokami uniewinniającymi, wskazującymi w uzasadnieniu na możliwość publikowania i swobodnego wyrażania poglądów. W związku jednak z tym, że w dotychczas prowadzonych postępowaniach sądy nie badały skutków prezentowania tych drastycznych treści na tyle głęboko, co sąd orzekający w tej sprawie (w szczególności w odniesieniu do dzieci), to ten wyrok oznacza, że w przyszłości obwiniony będzie musiał brać pod uwagę, że ocena takiego czynu (w postaci zawieszania plakatu o tego typu treściach) może być inna, niż dotychczas.

Zażalenie
Protokół z rozprawy

Postanowienie sądu

Drugi drastyczny billboard pojawił się 10 maja na lawecie zaparkowanej przy ulicy Karmelickiej. Wobec sprzeciwu mieszkanek i mieszkańców, przyczepa została przeniesiona w okolice Uniwersytetu Pedagogicznego.

Na skutek złożenia policji kilku zawiadomień, sprawa została skierowana do sądu. Członkini  Razem Kraków Wiktoria Aleksandra Barańska wystąpiła w roli oskarżycielki posiłkowej. Sędzia nie potrzebował wiele czasu, żeby 5 czerwca wydać wyrok, który przyjęliśmy z satysfakcją. Oskarżony przedstawiciel fundacji został uznany winnym. Udowodniono mu wykroczenia z art. 51 par. 1 k.w. w zw. z art. 141 k.w. oraz z art. 63a par. 1 k.w. i zasądzono 1000 złotych grzywny oraz 150 zł kosztów postępowania. To pierwszy wyrok skazujący od rozpoczęcia akcji #zdalaodszpitala. Obwiniony odwołał się od decyzji sądu. Podczas pierwszej rozprawy 4 października obwiniony – podobnie jak w przypadku sprawy dot. billboardu na ul. Monte Cassino – odmówił odpowiedzi na pytania oskarżycieli posiłkowych. Kolejna rozprawa 12 grudnia.

Opole
Pod Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu 8 kwietnia 2017 rozstawiła się po raz kolejny demonstracja działaczy antyaborcyjnych z transparentem przedstawiającym zakrwawione szczątki. Działacze i działaczki opolskiego okręgu Razem zgłosili zawiadomienie o popełnieniu wykroczeń z art. 54 i 141 KW. Jesienią 2017, po kilku miesiącach przesłuchań opolska Policja zdecydowała skierować do sądu wniosek o ukaranie uczestników pikiety.
Wiosną 2018 w Sądzie Rejonowym w Opolu odbył się proces, w którym jako oskarżyciel posiłkowy wystąpił członek opolskiego okręgu Razem – lek. wet. Michał Sorgowicki.

27 czerwca 2018 zapadł wyrok. Sąd przychylił się do naszej argumentacji – drastyczne zdjęcia poszarpanych płodów nie mogą być prezentowane na ulicy, gdzie oglądać je mogą wszyscy przechodnie w tym dzieci oraz pacjentki szpitala położniczego!
Sześciu uczestnikom pikiety pod szpitalem wymierzono kary grzywny po 2 tysiące złotych na osobę za umieszczenie w przestrzeni publicznej nieprzyzwoitej treści.

Jest do jak do tej pory jedno z największych zwycięstw wokół kampanii “Szantaż z dala od szpitala”.

Rzeszów

Na przełomie roku 2016 i 2017 Fundacja Pro – prawo do życia zamieściła na ulicach Rzeszowa kilka wielkoformatowych billboardów z martwymi płodami, opatrzonych m.in. napisami „Aborcja zabija”. Mieszkańcy miasta, rodzice małych dzieci i inni przechodnie domagali się ich natychmiastowego usunięcia z przestrzeni publicznej. Członkowie Razem Podkarpackie zapowiedzieli złożenie doniesienia na policję.
Po tej informacji, firma wynajmująca przestrzeń reklamową zapowiedziała, że nie przedłuży umowy z najemcą i makabryczne plakaty zniknęły. Samo zawiadomienie zostało złożone w lutym przez członkinię Zarządu Okręgu partii. Postępowanie jest w toku, ale groteskowe obrazy już nie straszą rzeszowian. Czasem wystarczy podnieść sprawę publicznie i zasygnalizować swoją niezgodę, żeby osiągnąć efekt. W tym przypadku jest nim także zasądzenie 2000 zł grzywny dla osób stojących za publikacją – wyrok nakazowy zapadł 24 października 2017. Obwiniony odwołał się od decyzji sądu. Pierwsza rozprawa odbyła się 19 marca, kolejna odbędzie się 21 maja.

Przemyśl

W marcu 2017 na przemyskim Rynku zainstalowano wystawę pt. „Wybierz Życie!”. Mimo licznych apeli mieszkańców i zgłoszeń na policję nie podjęto żadnych kroków w celu usunięcia makabrycznych obrazów. Demonstracja zorganizowana z okazji Dnia Kobiet na Rynku zainspirowała zdesperowanych mieszkańców do podjęcia nietypowego działania – najbardziej drastyczne fragmenty zdjęć zostały zasłonięte mnóstwem samoprzylepnych karteczek. Akcja – współorganizowana przez Razem Przemyśl – przykuła uwagę dotychczas ignorujących sprawę władz miasta, które nakazały organizatorom wystawy przeniesienie jej w bardziej ustronne miejsce.