Od czego zacząć? Najpierw warto sobie uświadomić, że nie jesteśmy bezradne/bezradni. Prezentowanie w przestrzeni publicznej drastycznych obrazów to wykroczenie, które mamy prawo zgłosić odpowiednim organom. Mówi o tym artykuł 51 § 1 i artykuł 141 Kodeksu wykroczeń. Każda antyaborcyjna pikieta powinna być zgłoszona przez organizatora – wchodząc na strony Biuletynu Informacji Publicznej (w skrócie: BIP) twojej gminy możesz znaleźć listę zgłoszonych zgromadzeń publicznych odbywających się w danym dniu. Czasem zdarza się, że plakaty anti-choice są umieszczane na zaparkowanych lawetach (najczęściej nielegalnie). Wtedy również można wnioskować o ich usunięcie, powołując się na art. 63a § 1 Kodeksu Wykroczeń, dotyczący umieszczenia reklamy w miejscu publicznym bez zgody zarządcy drogi.

Co dalej? Przede wszystkim możesz złożyć na policję zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. Zrób zdjęcia dokumentujące – niezależnie od tego, czy zgłosić chcesz billboard, pokazywane podczas pikiety plakaty, czy lawetę. Upewnij się, że zapisałaś/zapisałeś adres miejsca, w którym prezentowane są te drastyczne obrazy, w przypadku pikiety/lawety warto także zapisać datę i godzinę.

Wypełnij odpowiednie zawiadomienie (przykładowe zawiadomienia, z ew. listą potrzebnych załączników znajdziesz w sekcji Wzory pism) i wyślij e-mailem, a najlepiej zanieś a najbliższy komisariat. Jeśli przekazujesz pismo osobiście, weź ze sobą kopię i poproś o potwierdzenie na niej przyjęcia zawiadomienia. Policja najprawdopodobniej wezwie Cię do złożenia zeznań. Być może funkcjonariusz/funkcjonariuszka, z którym/którą będziesz rozmawiać zasugeruje ci, że sprawa zostanie umorzona. Nasze interwencje pokazują, że niekoniecznie musi tak być, a nawet jeśli sąd w pierwszej instancji oddali twoją skargę, to możesz złożyć zażalenie i domagać się ponownego rozpatrzenia sprawy.
W lutym sąd II instancji w Krakowie uznał oddalenie skargi przez sąd rejonowy za nieuprawnione i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, uznając, iż prezentacja drastycznych treści na billboardach może być wykroczeniem.

Podczas rozprawy możesz zostać oskarżycielką posiłkową/oskarżycielem posiłkowym. Oznacza to, że będziesz mogła/mógł występować w sądzie wspólnie z oskarżycielem ze strony policji.

Pamiętaj, że zgłoszenie na policję to nie wszystko, co możesz zrobić. Warto namówić swoich znajomych albo sąsiadów, by domagać się od właściciela nośnika reklamowego usunięcia drastycznych treści. Piszcie więc maile, próbujcie sprawą zainteresować lokalne media, pokażcie, że nie ma zgody na zamieszczanie takich obrazów w przestrzeni publicznej.

Jeśli „wystawa” odbywa się na terenie należącym do gminy (np. na placu miejskim) domagaj się wyjaśnień od urzędników: burmistrza, wójta, prezydenta miasta. Powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej możesz dowiedzieć się, kto wydał zgodę i ile wynosiła opłata, którą poniósł najemca. Zorganizuj akcję (choćby za pośrednictwem Facebooka) pisania listów domagających się usunięcia tych obrazów z placu, spróbuj zebrać podpisy pod petycją do urzędników.

PAMIĘTAJ – MASZ PRAWO DO BEZPIECZNEJ, WOLNEJ OD DRASTYCZNYCH OBRAZÓW PRZESTRZENI PUBLICZNEJ!